1 czerwca 2015

Dzienniki Anny 9

Hejka!
Wiem, że już późno, ale mimo to chce wszystkim, niezależnie od wieku złożyć serdeczne życzenia. Każdy z nas jest dzieckiem, dopóki nie zostanie mu odebrana wyobraźnia i nie zacznie się mówić "niemożliwe". Uważam, że właśnie o to chodzi w tym święcie, aby pamiętać tą prawdę. Wiele osób mówi mi, iż jestem dziecinna, ale czy to faktycznie obelga? Dla mnie nie. Wręcz przeciwnie. To znaczy, że mój umysł tak jak umysł dziecka nie zna granic, które wyznaczają dorośli. A dzięki braku tych granic jestem tu z wami :) 

Dziennik Osobisty wpis nr 9552C z dnia 27.09.2185

     Wiedzą. Na pewno.
     Wszyscy zastanawiają się dlaczego wybrali właśnie Rosa. Jedyne co mi zostaje to zachować obojętną postawę. Mniejsza, i tak wyjeżdżam za kilka godzin. Przeczekam tę całą aferę. 
      Przecież to oczywiste!
      Rada zna zamiary Wyzwoleńców, wie też o naszych powiązaniach. Wyznaczając mnie na nowego przywódce zdobyłabym kody, których potrzebuje Wei Lan. To jeszcze jeden powód, dla którego powinnam działać w sposób mniej konwencjonalny, a bardziej subtelny.
      Jednak dalej nie rozumiem co sprawia, że jeszcze żyję? Czekają na odpowiedni moment? Już coś przyszykowali?
       W co ja się wpakowałam?!

Dziennik Osobisty wpis nr 9553A z dnia 28.09.2185

      Nie mam pojęcia dlaczego się zgodziłam na propozycję Gabriela. Przecież nawet go nie znam!
Cóż powiedziałam A to teraz trzeba wydukać B - jak to się mówi. Z resztą będąc już w transportowcu odwrót jest wykluczony. Chociaż pewnie dobrze mi zrobi ucieczka od zamieszania i przede wszystkim od zamkniętej przestrzeni.
      Gabriel zaprosił mnie na weekend na planetę Kinki. To tylko kilka lat świetlnych od Destiny. On także pracuje teraz gdzieś w pobliżu. Przeglądając sieć dowiedziałam się, że ten świat jest kolonią rolniczą, pełną pięknych dolin i praktycznie nieskażonego środowiska. W kilku wsiach można znaleźć przytulny pensjonat, gdzie chcemy się zatrzymać na jedną lub dwie noce. Zależy czy V.S.A albo Straż nie znajdą pilnie jakiejś pracy.
      Trochę dziwnie się czuję. Do tej pory żaden chłopak nie zwrócił na mnie uwagi w ten sposób. Ja sama także raczej wolałam stronić od tych spraw. Fakt raz na jakiś czas lubię poflirtować z mózgowcami na stacji, ale to bardziej zabawa niż coś poważniejszego.
       Boję się. Czy będę w stanie spuścić choć trochę barierę, którą tak długo utrzymywałam? Czy w ogóle powinnam?


Zapis tekstowy nagrania głosowego, restauracja "Perigi"
z dnia 28.09.2185r. 02:65 czasu orbitalnego Kiniki.

Gabriel: I jak ci się podoba?
Anna: Miło odpocząć od zgiełku technologii.
Gabriel: Cieszę się, że przyleciałaś. Wypoczynek jest zawsze przyjemniejszy w dobrym towarzystwie.
Anna: Samotność bywa czasami... trudna.
Gabriel: A co z drużyną?
Anna: Można powiedzieć, że nie jesteśmy za bardzo zgrani. Chyba jesteśmy zbyt różni.
Gabriel: Z tego co wiem, Straż bardzo dokładnie dobiera składy. Prawdopodobnie potrzebujecie więcej czasu.
Anna: Tak sądzisz?
Gabriel: Każdy z nas popełnia błędy, ma wady... Wiesz, są ludzie mówiący, że osoby idealne nie mogą być godne zaufania.

Dziennik Osobisty wpis nr 9554A z dnia 29.09.2185

       Spędziłam naprawdę niesamowity dzień. Byliśmy na długim spacerze przez okoliczny las, sporo rozmawialiśmy... Chociaż mam wrażenie, że otworzyłam się przed Gabrielem, aż za bardzo. Być blisko kogoś, to dla mnie coś nowego. Ostatnim razem, kiedy zawiązałam z kimś silne więzi, byłam zmuszona patrzeć jak odchodzi na zawsze. I to nie tylko jedna osoba. 
      Może właśnie tego zawsze się bałam? Znów przeżyć takie rozstanie. 
      Jednak przy Gabrielu czułam, jakby cały mój strach odszedł. Liczyło się tylko to co jest tu i teraz. Koszmary przeszłości powróciły dopiero dziś rano. 
      Nie chcę, żeby wracały!
      Ten dzień... Ta noc... Chciałabym, żeby było tak już zawsze.

12 komentarzy:

  1. Oj, biedna kobitka... No, ale prawdziwy mężczyzna nie takie zamki rozmontowuje, jak to mówią. Czekam na więcej (a przy okazji może wreszcie znajdę czas, żeby nadrobić te kilkadziesiąt rozdziałów, bo ostatni, który czytałam miał numerek poniżej 10 (tak, trochę mnie nie było...) ;P U mnie pojawił się nowy rozdział,
    Kuroneko (Kot na służbie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę dziewczyna przeszła i przejdzie pewnie jeszcze nie jedno. Trochę tych rozdziałów jest, w tej chwili chyba 59 :) Jest co czytać w nudne wieczory. Bardzo dziękuję za opinię.
      Pozdro.

      Usuń
  2. Podoba mi się. Tajemniczo xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Lubię budować taki nastrój :)

      Usuń
  3. Świetne. Bardzo tajemniczo, a zakończenia dają takie... Wrażenie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, choć nie do końca wiem co masz na myśli. To raczej przyjmę to jako komplement.
      Pozdro.

      Usuń
  4. Już kiedyś wpadłam na twojego bloga. Cieszę się że zmieniłaś wygląd bloga ponieważ poprzedni nie przypadł mi do gustu. Spodobało mi się to opowiadanie :3

    http://mylittlebigreviews.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Wygląd zmieniłam kawał czasu temu, jednak cieszę się, że ci się spodobał. Teraz jak przypominam sobie poprzedni to faktycznie nie był najlepszy, ale od czegoś trzeba było zacząć.
      Pozdro.

      Usuń
  5. Ciekawy pomysł na bloga. Jeszcze się nie spotkałam tutaj z takim. :)

    pozdrawiam
    http://edzia-photoamator.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Wiele osób mi to mówi :)
      Pozdro.

      Usuń