29 października 2016

Logika? Na co nam to potrzebne? Czyli recenzja filmu Igrzyska Śmierci.

IGRZYSKA ŚMIERCI

Reżyseria: Gary Ross.
Scenariusz: Gary Ross, Suzanne Collins, Billy Ray.
Gatunek: akcja, Fantastyka naukowa (antyutopia).
Premiera: 21 marca 2012 (świat), 23 marca 2012 (USA), 23 marca 2012 (Polska)
Produkcja: Stany Zjednoczone.
Czas trwania: 142 minut.

FABUŁA:
    W państwie Panem co roku w dożynki organizowane są tytułowe głodowe igrzyska, ku pamięci oraz jako zapłata za bunt, który miał miejsce 74 lata temu. Do udziału w igrzyskach losowane są dzieci w wieku 12-18lat, jedna dziewczynka i jeden chłopiec z każdego z dwunastu dystryktów. Tylko jedno z nich może przeżyć.
Katniss Everdeen mieszka w najbiedniejszym 12stym dystrykcie. Dla jej młodszej siostry Prim jest to pierwszy rok, w którym wylosowane może zostać właśnie jej imię. Tak się niestety dzieje. Katniss, wiedząc jak delikatną osobą jest Prim zgłasza się zamiast niej.

    Zanim polecą hejty, zacznijmy od tego, że nie czytałam książki, więc moja recenzja opiera się tylko i wyłącznie na tym, co zobaczyłam na ekranie monitora.

    Jak już to sobie wyjaśniliśmy, to zaczynamy właściwą recenzję:
    Zacznijmy od fabuły, która w wielu momentach nie trzyma się kupy. Po pierwsze, jaki bunt? Wiadomo tylko, że jakiś był, że sporo ludzi zginęło, ale dlaczego wybuchł, jak go stłumiono, jak sprawiono, że nikt się nie sprzeciwiał igrzyskom tyle lat?
    Czy to jest jedyne państwo, jakie istnieje? Czy inne mają podobną moralność? Czy nic ich nie obchodzi co się dzieje w Panem? Bo wątpię, by samo Panem było największą potęgą wśród innych państw. To wszystko są pytania bez odpowiedzi. Przy części z nich nie można nawet spekulować logicznych odpowiedzi. Wybaczcie, ale dla mnie wiarygodność świata jest bardzo ważna, a te luki są za duże, abym mogła o nich tylko delikatnie wspomnieć. Przez nie w ogóle nie mogłam wczuć się w sytuację bohaterów, ich świat stał się dla mnie sto razy bardziej nierealistyczny niż te z opowiadań blogowych co po niektórych nastolatek osadzających akcję w miejscach, w których nigdy nie były lub nic o nim nie wiedzą.

"Niech los wam sprzyja"

    Zastanawiam się jak to możliwe, że przez 74lata społeczeństwo to tolerowało. Siłą przecież zabierano im dzieci dla widowiska bogaczy, a te które przeżyły musiały mieć zniszczoną psychikę do końca życia! Rozumiem reżim, żołnierze itd., ale moim zdaniem to trochę za długi okres. Po takim czasie prawdopodobnie w wielu rodzinach był ktoś, kogo zmuszono do uczestnictwa w igrzyskach. Reżim może i był, mówił, że to konieczne dla pokoju, ale widać było, że ludzie tego już nie kupują.


"- Po co nam zwycięzca?
-...
- Nadzieja. To jedyna rzecz silniejsza od strachu."

    Pierwsza fala krytyki poszła. Teraz trochę o pozytywach.
    Zaciekawiła mnie mentalność tłumów oglądających igrzyska. Widać, że bogatsze dystrykty stać było na trenowanie swoich dzieci, była też wzmianka o tym, iż część z nich zgłasza się na ochotnika, chcąc zdobyć sławę dla siebie i swojego dystryktu. Dla nich igrzyska nie różniły się niczym od naszych reality show. Ci, których stać mogą pomagać swoim ulubieńcom. Coś jak nasze SMS-y za 10zł. Z tym, że tu chodzi o życie albo śmierć, więc uczestnicy muszą się im przypodobać.
    Pamiętam, jak po raz pierwszy obejrzałam ten film, wkurzał mnie wątek "miłosny". Na początku widać było, że to tylko gra, później nie było to już tak oczywiste i myślałam, że główni bohaterowie naprawdę są w sobie zakochani. Po seansie przed napisaniem tej recenzji nie było to już dla mnie tak jasne. Przypomina mi to podobne łzawe historyjki z naszych talent show.
    To podobieństwo daje bardzo ciekawe spojrzenie na nasze społeczeństwo.

"Jeśli mam zginąć, to będąc sobą"

    Sami bohaterowie nie wzbudzili we mnie wiele emocji. Efekt zepsuł brak logiki widoczny już po kilku pierwszych minutach. W większości sytuacji byli bardzo przewidywalni. Chociaż logika postępowania niektórych postaci również nie była dla mnie zrozumiała. Przykładowo Rue: dlaczego pomogła Katniss?


    Trochę denerwujące było to, jak łatwo bohaterowie pokonywali przeszkody. Głównie mam na myśli leki. Wszystko dostali niemal pod nos. Zastawiający jest też początek igrzysk. Katniss i Peeta dostali ostrzeżenie od swojego mentora, by uciekać od rogu, czy opiekunowie połowy innych dystryktów nie dali uczestnikom podobnych rad? Wyglądało to tak, jakby chciano się szybko pozbyć dużej liczby ludzi, aby nie było przypadkiem za długo.

OCENA:
Fabuła: 4/10
Bohaterowie: 3/10
Uniwersum: 5/10
Przesłanie/nauka: 5/10
Gra aktorska: 7/10
- KRYTERIA DODATKOWE:
Wiarygodność zdarzeń 2/10
Klimat: 1/10
OCENA KOŃCOWA: 3,9/10

PODSUMOWANIE:
    Powiem szczerze, że sama zaproponowałam ten film. Postanowiłam w swoich propozycjach podać pozycję, która lubię oraz, której nie lubię, tak dla równowagi. Ten film nie jest najgorszy. Zdecydowanie lepiej go się oglądało niż "Lucy". Jako osoba obeznana w kinie sci-fi, stwierdzam za dużo luk, które psują odbiór filmu. Jeśli książka zawierała odpowiedzi na moje pytania, zwracam honor jej fanom.     Oglądałam też pozostałe części i uzupełniono w nich tylko kilka luk. Idea sama w sobie, bardzo ciekawa. Nawet część z niej wykorzystuję w moim opowiadaniu, lecz wykonanie w filmie... Brakuje w nim czegoś, co dałoby tej produkcji realizm, dać jakieś oparcie w otaczającej nas rzeczywistości. Tak czy siak, z braku laku można obejrzeć, ale są naprawdę lepsze filmy.

Hejka!
Mam nadzieję, że zdążę przed 0.00... zobaczymy, bo pisząc to, muszę jeszcze zrobić korektę i wstawić zdjęcia :)

Co myślicie o tej recenzji? Widział ktoś z was ten film? A może czytaliście książkę? Podobno jest lepsza. Jak wy widzicie świat igrzysk śmierci? Dla was też jest tak samo nielogiczny? Czy może jesteście w stanie pominąć te błędy i skupić się na wydarzeniach oraz bohaterach?
Piszcie w komentarzach. Jeśli blog się podoba, zaobserwuj, by być na bieżąco. A jeśli podobał ci się tylko ten post lub inny pojedynczy pokaż mi to, dając +1. Zapraszam także na funpage bloga oraz twittera :)
Pozdro.
~Noyn
Źródła (obrazki)
 http://ekino-tv.pl/static/normal/h2i51j8h12hc.jpg
 http://1.bp.blogspot.com/-_Qbdvy0Rw2Q/UIaPcE_FQ-I/AAAAAAAABdI/jcjzb18vuhw/s640/AMANDLA+UR.jpg
 http://img1.gofilm.pl/upload/album_444/24fb25bdb72dbebac934a3b6aa830d88.jpg

Może spodoba Ci się również:
- Pseudonaukowy i pseudofilozoficzny absurd do potęgi nieskończonej, czyli recenzja filmu "Lucy"
- #Na spontanie: Czy warto sugerować się recenzjami?
- Moje fanfiction Star Wars - Come to the dark side... We have a cookes :P

13 komentarzy:

  1. Kurde, powiem CI szczerze, że cały czas zastanawiam się nad obejrzeniem tej serii filmów. Kiedy już się za coś zabieram znajduję coś innego i nie po drodze mi to obejrzeć. z tego co czytałam książki były bardzo interesujące. CIekawi mnie czy film spodobałby mi się także.
    Jeśli znajdziesz czas obejrzyj Kroniki Shannary. Też na podstawie książki.Mini serial, le naprawdę swietny.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobnie z najnowszą serią Star Treka. Chciałabym skonfrontować książkę z filmem, niestety teraz większość czasu pochłaniają mi książki naukowe. Nawet w drodze na uczelnie - z serii jak poznać studenta :)
      Chętnie zerknę w wolnej chwili.
      Pozdro.

      Usuń
  2. Wielokrotnie przy przenoszeniu książki na ekran umyka wiele rzeczy. Ja film ogladnelam po lekturze wszystkich książek i nie zauważyłam żadnych nieścisłości takich jak ty i nie zrodziły się we mnie te pytania, co u ciebie, bo umiałam sobie dopowiedziec pewne kwestie. W książce jest wszystko wyjaśnione, więc jak masz ochotę to sięgnij, jest o wiele lepsza niż film, ale ekranizacja też jest bardzo dobra. To po prostu klimat tego świata, mentalność tych ludzi. A poza tym jak oni mogli się sprzeciwić skoro mieszkańcy bogatszych dystryktow mieli jak u Pana Boga za piecem, a ci biedniejsi nie mieli tyle siły, możliwości czy nawet poparcia, by coś zdziałać. Igrzyska nie mogą być traktowane pojedynczo, to jest cała seria, która należy oceniać. Pierwsza część ci nic nie powie, dopiero wszystkie trzy tworzą całość.

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzałam całą serię filmów i nawet po połączeniu ich niewiele kwestii się wyjaśnia. Moja recenzja jest na podstawie tylko tego jednego filmu. O tym przenoszeniu to jest dużo racji, wystarczy spojrzeć na ekranizacje Harrego Pottera. Dlatego od razu zaznaczyłam, że oceniam tylko film bez wiedzy o książce. Dodam ją do listy do przeczytania, chociażby z ciekawości.
      W filmie było, że bogatsze dystrykty to był numer 1 i 2. Można by jeszcze sobie dopowiedzieć 3 i 4, może jeszcze 5, a co z resztą? To właśnie te biedniejsze robotnicze dystrykty miały silniejszych ludzi. Kto jest silniejszy? Górnik, czy jakiś projektant mody? Można to przez jakiś czas tłumaczyć stłamszeniem psychicznym, ale bardzo wątpię by trwało to ponad pół wieku. Nawet jeśli to można było wspomnieć o chociaż jednym większym przewrocie, który nie wypalił. To by wiele tłumaczyło, gdyby np. była jakaś wielka rzeź buntowników to znowu byłby spokój na dłuższy czas. Moim zdaniem w filmie powinni dopowiedzieć kilka rzeczy, jeśli są one ważne dla świata, który tworzą, a które są w książce.
      Pozdro.

      Usuń
  3. Czytałam książkę, więc większość zadanych przez ciebie pytań znam odpowiedź i oglądając filmu nawet nie przyszło mi przez głowę, że ktoś mógłby być zdezorientowany.
    Jednak sama zastanawiałam się, dlaczego społeczeństwo znosiło igrzyska. Odpowiedzi nie znalazłam, ale patrząc na nasz świat nie muszę jej szukać.
    Rzeczywiście, trudno jest oceniać pojedynczą część. Każda część jest dopełnieniem innej.
    Oglądając film irytowała mnie sztywność bohaterów. Potem pomyślałam, że właśnie tak ma być- tak ma zostać przedstawiony klimat tamtego świata.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego jeśli książka wszystko wyjaśnia, to zwracam honor fanom, ale nie potrafię zrozumieć fanów tylko filmowych. Bo oglądałam też poprzednie części i również nie znalazłam odpowiedzi na większość pytań.
      Ja się bardziej zastanawiam dlaczego tak długo? Bo rozumiem, jak był jakiś duży bunt i masa osób zginęło to ludzie się bali, ale bali się tyle pokoleń? Nawet jeśli to przydałoby się pokazać trochę tej opresji, bo ja jej za bardzo nie czułam.
      Mnie irytował ten romans, który na ekranie wyglądał jakby ona faktycznie się w nim zakochała i tak to odebrałam za pierwszym razem. Dopiero po obejrzeniu kolejnej części i jeszcze raz tej zobaczyłam że to faktycznie gra aktorska ku uciesze publiczności. Dopiero kiedy to zauważyłam zainteresował mnie ten wątek.
      Pozdro.

      Usuń
    2. O ile się nie mylę, w książce wątek miłosny był przedstawiony podobnie. Mogę się mylić, bo dawno już czytałam tę serię.

      Usuń
  4. Ja osobiście lubię ten film, ale oczywiste jest to, że książka lepsza. Zgadzam się z tym, że w filmie nie ma odpowiedzi na wiele nurtujących nas pytań, ale to można nadrobić czytając książkę. Fabuła mi się spodobała, więc ja nie narzekam.

    Pozdrawiam.
    KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama idea fabuły też mi się podoba, ale jej przedstawienie nie pozwoliło mi jej poczuć należycie dobrze. Z ciekawości chętnie przeczytam książkę, ale wątpię by miało to nastąpić w bliskiej przyszłości.
      Pozdro.

      Usuń
  5. Pamiętam, że też najpierw obejrzałam film :P
    Książka zdecydowanie zawiera więcej, niż film i tak, zawiera również odpowiedzi na Twoje pytania. Wszystko w niej jest jasne, wszystko, cokolwiek dzieje się jest logicznie uzasadnione. Jedyne, czego nie jestem pewna to czy gdziekolwiek w trylogii było wspomniane cokolwiek o przyczynach wybuchu powstania, bo właściwie tło historyczne kompletnie mnie nie obchodziło.
    Moja rada: zanim weźmiesz się za kolejne części, najpierw przeczytaj książki ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj tak jest, że książka oddaje więcej niż film, jednak tutaj film kompletnie spaprał pokazanie tego świata. Oglądałam następne części i również mnie nie zachwyciły. Nie wiem czy w najbliższym czasie będę w stanie przeczytać książkę. Obecnie nauka pochłania większość moich wolnych chwil.
      Pozdro.

      Usuń
  6. Akurat muszę przyznać, że mi też się pierwsza część mało podobała. Jak dla mnie później jest już z filmu na film tylko lepiej. Mimo wszystko jednak mam wrażenie, że troszkę zbyt surowo oceniłaś tą część. Ten cały aspekt obojętności społeczeństwa na temat igrzysk w moim odczuciu nadawał filmowi nutę tajemniczości, ale być może to tylko moje odczucie, bo faktycznie jakby nie patrzeć, jest to dosyć spora dziura fabularna.
    W każdym razie w poprzednich komentarzach napisałaś, że zabrałaś się za oglądanie następnych części, więc jestem bardzo ciekaw Twojej opinii. Mam nadzieję, że pojawią się recenzje. Pozdrawiam i dobra recenzja, jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam następne części, chociaż nie do końca pamiętam ich fabułę. Obejrzałam właściwie z ciekawości, ale jakoś specjalnie mnie to nie zainteresowało. W każdym razie wpisałam książkę na listę oczekujących do przeczytania, więc może będę miała jakieś porównanie.
      Czy surowo? Możliwe, jakoś nie pałam wielką sympatią do nowoczesnego sci-fi, które zbiera w kinach tłumy nastolatków. Zaczęłam mieć wrażenie, że takie pozycje niszczą ten gatunek, jak to zrobiły niektóre kiepskie fantasy.
      Pozdro.

      Usuń