13 sierpnia 2015

Darmowe doładowania! To nie oszustwo! - słów kilka o tej zarazie.

Każdy z was, a przynajmniej ci, którzy korzystają z mediów społecznościowych np.: Facebook, Zapytaj.onet.pl lub różnych forów, musiał chociaż raz zobaczyć wpis/ komentarz/ post o mniej więcej takiej treści:


Denerwujące prawda? Dla doświadczonych użytkowników, którzy wiedzą na czym polega to oszustwo, takie coś jest właśnie tylko denerwującym spamem, ale co z innymi?
Co z dziećmi, które dopiero poznają tajniki internetu? Lub ludźmi starszymi, które chcą się z nim zapoznać? Czy po prostu innymi naiwniakami (chociaż tych średnio mi szkoda)?
W internecie oszuści często posługują się metodą "na darmowe doładowanie", "lokalizator" albo inną usługę. Metoda na wnuczka przeszła już do lamusa. To o wiele prostsze i co ważniejsze najwidoczniej LEGALNE!!!
Jak to możliwe? Czytajcie dalej:

Zaczyna się bardzo niewinnie. Ktoś wysyła nam linka do takiej usługi. Może nieświadomie polecić go nawet nasz znajomy albo przez nieuwagę sami stać się roznosicielami tego wirusa. Wystarczy jedno kliknięcie nie tam gdzie trzeba, a spamerska aplikacja zrobi swoje i będzie kręciła swoje koło.

Załóżmy, że połknęliśmy haczyk. Co się dzieje dalej?
Może wyjaśni wam to bliżej AdBuster - swoją drogą ma bardzo fajny kanał, polecam, jest on też bratem sci-fun-a. Są obaj bardzo podobni :) To właśnie ten filmik mnie zainspirował do przyjrzenia się bliżej temu tematowi.


Czy to w ogóle jest legalne?
Niestety odpowiedź na to pytanie brzmi TAK. 
Chociaż ja bym polemizowała, jako osoba, która dwa lata uczyła się co nieco prawa (opuściłam chyba tylko dział z prawa karnego, ale to podchodzi pod cywilne). A wszystkie wątpliwości zazwyczaj dotyczą regulaminu strony udostępniającej taką usługę. Wpisując nasz numer telefonu albo inne dane osobowe automatycznie go akceptujemy lub jesteśmy zmuszeni do zrobienia tego.
Jaka jest treść regulaminu?
Bo oczywiście nikt go nie czyta!!!
No taka, że będą nam wysyłać spamerskie SMS-y i jak ich liczba dojdzie do 40, czy jakiejś tam liczby to po "upomnieniu się" dostaniemy nasze doładowanie.
Powiedzmy, iż taki SMS będzie kosztował 2,46zł (jedna z tańszych stawek)
2,46zł*40= 98,40zł
Wychodzi na to, że aby otrzymać "darmowe" doładowanie za 50zł (w najlepszym razie, bo stawki mogą być różne) musimy najpierw wydać prawie sto złotych. Doprawdy wspaniała inwestycja.
Kiedy już powoli dotrze do nas jaką głupotę popełniliśmy, patrzymy że jest wyjście. Światło w tunelu, czyli "Jeśli chcesz cofnąć subskrypcje wyślij sms o treści: STOP na numet *****, koszt 6,15 z VAT". I tak czy siak jesteśmy prawie w plecy o ponad 8zł.
Moim zdaniem, tak jak jakiś czas temu była afera ze stroną Pobieraczek, podobnie jest tutaj. Spam i reklama na portalach społecznościowych wprowadza użytkowników w błąd i powinien się tą sprawą zainteresować Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Ale bądźmy szczerzy, to może się ciągnąć latami - wspomniana oszukańcza strona, została zamknięta dopiero po kilku dobrych latach wyłudzania pieniędzy od naiwnych osób, a nawet dzieci. Córka mojej znajomej miała z tym sporo zabawy, a miała wtedy może 12 lat, gdy przychodziły do niej maile mówiące, że jeżeli nie zapłaci to pójdzie do domu dziecka. Ale to już inny temat.
Tak więc, wątpię aby w najbliższym czasie jakiś urząd się tym zajął (co dziwne skoro mamy prawdziwą armię jego pracowników)

Jak się przed tym chronić?
- Nie klikać w niesprawdzone linki, które ludzie reklamują jako piękne, super, kolorowe i co ważniejsze "darmowe". Nie ważne czy taka reklama ma potwierdzenie w postaci zdjęcia albo polecił nam to ktoś znajomy.
- Nie udostępniać w internecie swojego numeru telefonu i innych danych osobowych jeżeli nie jest to strona wiarygodna, która potrzebuje tych danych np. Allegro.
- Pamiętajmy! Nic nie jest za darmo! Chyba, że po ryju :)

Ten post jest ostrzeżeniem. Internet to wspaniałe miejsce, jednak zarówno w świecie realnym tak i w prawdziwym czai się wiele zagrożeń.

I jak wam się podobał kolejny artykuł? Wybaczcie, że tak późno, ale jestem na mojej kochanej wiosce, gdzie siedzę w domku bez fundamentów i odpoczywam. Mam tutaj strasznie kiepskie łącze. Nie wiem też co z tym moim odświeżaniem bloga. W takich warunkach... będzie ciężko.
Pozdro.
~Noyn

12 komentarzy:

  1. Mnie cały czas prześladują " Darmowe doładowania". To staje się już męczące !
    Ciekawe czy któś przeczytał co napisane jest maym drukiem pod spodem :)

    niepowaznanastolatka.blogspot.com
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każdego to męczy i dręczy :) A drobny druczek jest przekleństwem wielu ludzi, którzy wpakowali się w gorsze kłopoty niż te parę groszy.
      Pozdro.

      Usuń
  2. Heh, moją mamę kiedy cieć chciał w takie co wciągnąć przy zakupie samochodu. "Syn mi zablokował smartfona i nie mogę dzwonić, bla bla bla" A to, że własnie wysłał SMS, to mniejsza z tym. Mówiłam, żeby to zgłosiła do portalu, na którym sprzedawała, ale ona najmądrzejsza....
    No nic, u mnie skończyłam rozdział i trochę info jest ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak wspominałam z racji dłuższego wyjazdu i co prawda chęci odpoczynku mam ograniczone możliwości aktywności w blogosferze, ale robię co mogę. A ty jeszcze widzę teraz piszesz z zawrotną prędkością...
      Pomyślałam, że to ciekawy temat, gdyż dotyczy naprawdę wielu ludzi, i tych poszkodowanych, i zwykłych szarych użytkowników internetu, którzy muszą to tolerować, a jedyne co możemy zrobić to zgłaszać taki spam u administratorów, co nierzadko wiele nie daje.
      Oszuści czają się wszędzie.
      Pozdro.

      Usuń
  3. Sama śledzę kanał AdBustera ^^
    Te reklamy są wszędzie. Zwyczajnie ignoruję takie wiadomości czy linki. Najśmieszniejsze jest to, że wyświetla mi się kilka osób, które rzekomo otrzymało doładowanie- każda ma taki sam post o tym. Może gdyby to było w odstępstwie czasowy, ale jeśli to jest pod rząd? Za przeproszeniem, ale tylko bałwan się na to nabierze (mówię tu o ludziach młodych i w internecie w miarę obeznanych)...
    Reklamy zwyczajnie omijać. Może kiedyś do zniknie, ale wtedy zapewne będą kolejne linki...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taa... do mnie też coś takiego napływa, ale ostatnio coraz rzadziej, gdyż zaczęłam zgłaszać tego typu spam. Może i pojawią się kolejni, ale ignorancja to najgorsze co można w takich sytuacjach zrobić. Naiwniaków niektórych nie żałuję, ale jeżeli ktoś chce mnie w to wciągnąć np. przez oznaczenie mnie na takim poście to nie mam litości.
      Pozdro.

      Usuń
  4. Mnie straszne denerwuje ten 'wirus"
    Jak i inne typy 'wygrałam telefon'. U mojej koleżanki było to na tablicy, a jakoś nie miała tego telefonu na prawdę xd
    Todayistheend.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taa... Dlatego właśnie napisałam ten post. Wystarczy coś nie tak kliknąć i samemu jest się roznosicielem. Trzeba z tym walczyć!
      Pozdro.

      Usuń
  5. Szczęście, że nie muszę sobie doładowywać. xd Chociaż, wiem, że ten post nie jest o tym.
    Denerwują mnie te wszystkie "darmowe" linki i nie chodzi tu tylko o jakieś doładowania, a także o telefony, prezenty na YT, czy jakieś skiny w jakieś grze (a czasami nawet coś w stylu "zobacz kto się w Tobie podkochuje!"). Ale i tak najgorsze jest to, że ponad połowa moich znajomych w to klika i mają wirusy. Później jest spam na tablicy... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się czasem zdarzą spamy, ale raczej nie klikam w nic podejrzanego, zazwyczaj aplikacja oznacza mnie na zdjęciu osoby, która to roznosi. Jednak zawsze zgłaszam tego typu przypadki i usuwam jak najszybciej.
      Ten proceder jest faktycznie bardzo denerwujący.
      Pozdro.

      Usuń
  6. Te Darmowe doładowania to coś okropnego. Na jakąś stronę nie wejść - darmowe... Przeglądać Internet trzeba z rozsądkiem i nie klikać w podejrzane i niesprawdzone linki.
    Bardzo dobrze napisany post, może niektórym osobom uświadomi, że spam nie jest mile widziany. :)
    (Mój blog)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie. Tak jak mówiłam to prawdziwy wirus, ale jest on efektem ubocznym choroby "chcę kasy". To dość łatwy sposób na zarobek biorąc pod uwagę wiele niejasności prawnych tego precederu.
      Bardziej zależało mi, aby uświadomić innych o istnieniu tego spamu i żeby nie dali się oszukiwać. Jeśli ludzie będą sobie zdawać z tego sprawę, wirus nie będzie miał szans się rozprzestrzeniać, a przez co wyginie. Wątpię by ten post jakkolwiek dotarł do samych spamerów.
      Pozdro.

      Usuń